HISTORIA,BOHATER I JA

Od siebie
Żyje na krawedzi
Półświadoma lawirujac nad światem
Nie wiem czego chcem i czego ode mnie chcą inni
Ten świat jest dla mnie niezrozumiały
I chyba nie chcem go poznać
Tak żyjac narażam sie ludziom
Co boga trzymaja na polkach

Pod plotem starego domu
Lezy historia i placze
Nic nie jest wazne
Wszystko bezduszne

W niedzielny poranek żyje na krawędzi
Lawirujac jak codzień półświadoma siebie
Dziś jest dzień
Dzień wszystkich świetych mysle
Świętych
To chyba nie mój
I zasypiam by nie słuchac ludzi
Co boga trzymaja na polkach

Pod murami starego cmentarza
Lerzy bohater i płacze
Nie ma pomysłów
Jak stać się historia

Tam gdzie jestem umieram
Dzień czy noc
To bez znaczenia
Anioły i diabły jedno mają imię
Bezduszne krawedzie ludzkiego obrazu
Za dużo wartości
Tych rzeczy zabrania się widziec ludziom
Co boga trzymaja na półkach

Pod moim łóżkiem
Lerzy mój rozsądek i płacze
Nie stworzy historii ani bohatera
Nie należy już do mnie
0
22 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
brak polskich znaków dyskwalifikuje. jak już używasz interpunkcji nie musisz zaczynać każdego zdania z dużej litery. i co to jest dwukropek poziomy? a lerzy pisze się leży. na razie bez minusa, popraw:)
JKZ007 14 lat temu
To samo za COPem,tak na marginesie ja w ogóle minusów nie stawiam. Poza tym nic specjalnego nie napisałeś, Boga na półkę a siebie do pomysłów proszę, bo coś widzę ,że jest zapał tylko wykonanie szwankuje.:) Pozdrawiam
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie