żeby
żeby słowa były ciepłe jak dłoń przyjaciela
ubrane w prawdę bez łatek pochlebstwa
żeby grały muzykę której tak potrzeba
gdy serce się boi
łączyły nadzieję ze spokojem
światło wskazały tam
gdzie zdaje się nie palić
żeby były mówione tak
by nikogo nie ranić
ubrane w prawdę bez łatek pochlebstwa
żeby grały muzykę której tak potrzeba
gdy serce się boi
łączyły nadzieję ze spokojem
światło wskazały tam
gdzie zdaje się nie palić
żeby były mówione tak
by nikogo nie ranić