Do miłości życia mojego
Zaiste łatwiejszym użalać się nad swym losem
Nasycać skropione łzami utwory patosem
Prościej słowotokiem przygnieść niewinnych słuchaczy
Może krwawy ból istnienia ulgę przynieść raczy?
Zamiast rzygać dokuczliwie zgęstniałym oddechem
Zrywam z wysokim uczuciem i nerwowym śmiechem
Nie masz dostępu do tego co lubisz najbardziej
Panie kochałem i kocham lecz nie kiwnę palcem
Śmieszy mnie upośledzenie twojego myślenia
Pogardzam argumentacją godną wywalenia
Ponad murem lęgnących ruin samczego ego
Pieprzę cię amatorze dam serca kamiennego!
Nasycać skropione łzami utwory patosem
Prościej słowotokiem przygnieść niewinnych słuchaczy
Może krwawy ból istnienia ulgę przynieść raczy?
Zamiast rzygać dokuczliwie zgęstniałym oddechem
Zrywam z wysokim uczuciem i nerwowym śmiechem
Nie masz dostępu do tego co lubisz najbardziej
Panie kochałem i kocham lecz nie kiwnę palcem
Śmieszy mnie upośledzenie twojego myślenia
Pogardzam argumentacją godną wywalenia
Ponad murem lęgnących ruin samczego ego
Pieprzę cię amatorze dam serca kamiennego!
8
2
62 odsłon