Ale...

Smutne
że niskim głosem padną ołowiane słowa
zmiażdżą dłonie wyciągnięte bezradnie
posypią się gorzkie lawiny argumentów
że zostawisz mnie tak nagle
nie spodziewałam się

byłabym w palącej złości zamieniła
serca czerwone na kule armatnie
rzuciła w twarz obietnic i wyznań listą
jednak głos ci się załamał niezdarnie
nie puszczę cię póki płaczesz
8
52 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
lubię ołowiane żołnierzyki a ile rozkoszy przy tym w:)pozdrawaim
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie