Napiwek

O sobie
poszłam po miłość
do knajpy
pod zielonym aniołem

milczę
bo cisza jest złotem

podnoszę z ziemi
okruchy dawnych modlitw
niech zakwitną
w pustych dłoniach

jedną małą łzę
zostawiam jako napiwek
pachnie nadzieją

jeszcze kiedyś wrócę
12 0
62 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie