wierszem
skarżę się na samotność
płaczącą deszczem
słowami
ocieram łzy
z pajęczyn kolorowej ciszy
uśmiechem
przywołuję miłość
której nie zawsze po drodze
w dziurawych butach
chowam klucz do serca
by otworzyć nim
zamknięte bramy raju
skarżę się na samotność
płaczącą deszczem
słowami
ocieram łzy
z pajęczyn kolorowej ciszy
uśmiechem
przywołuję miłość
której nie zawsze po drodze
w dziurawych butach
chowam klucz do serca
by otworzyć nim
zamknięte bramy raju
12
1
72 odsłon