Do Raju
Do Raju, do Raju
Poszedłby pielgrzym znużony
Pobiegłby
Leci na skrzydłach niesiony
Anielskich, bo Oni ponoć skrzydła mają
Ci, co w polach i w lasach mieszkają
W stodołach sypiają
I pod gołym niebem
Dzielą się wodą, dzielą się chlebem
Dzielą się słowem i Słowem natchnieni
Dotykają krańców Ziemi
By wędrówki szlak wyznaczyć
Przez góry wysokie
Przez morza głębokie
Pielgrzymowi chcąc pokazać
Cuda świata. By przebytym trudem
Upojony nazwał swoje życie cudem.
Poszedłby pielgrzym znużony
Pobiegłby
Leci na skrzydłach niesiony
Anielskich, bo Oni ponoć skrzydła mają
Ci, co w polach i w lasach mieszkają
W stodołach sypiają
I pod gołym niebem
Dzielą się wodą, dzielą się chlebem
Dzielą się słowem i Słowem natchnieni
Dotykają krańców Ziemi
By wędrówki szlak wyznaczyć
Przez góry wysokie
Przez morza głębokie
Pielgrzymowi chcąc pokazać
Cuda świata. By przebytym trudem
Upojony nazwał swoje życie cudem.