Zimno?

Egzystencjalne
W lesie wiatru płomień chwiejny
Zapruszony, rozjuszony
Lecz bez świstu marny, pusty
Już niezdolny do rozpusty
Odkąd nowym płonie tlenem
Stara się o każdy teren
A ta władza żyły mrozi
Tak gorąco, że aż chłodzi.
2
42 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

F
fregamo 6 lat temu
Ten koniec...
a właściwie o czym jest tekst?
leopard 2 6 lat temu
świetny tekst o rozpuście i rządzy ;)
F
fregamo 6 lat temu
leopard jesteś geniuszem xd
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie