Prostacko
Uzależniłam się,
od tego cierpienia,
od wyrzutów sumienia,
od kaca moralnego,
od wstydu...
Jesteś moim narkotykiem,
najlepszą jego odmianą, najrzadszą.
Tu nie ma mowy o miłości,
Ona jest za słodka, To jest brudne,
brzydkie, zakazane.
To nie poezja, to jest proza,
prymitywna jak My.
Napędzani instynktem,
jak psy.
Dziwne...? Nie, wspaniałe!
od tego cierpienia,
od wyrzutów sumienia,
od kaca moralnego,
od wstydu...
Jesteś moim narkotykiem,
najlepszą jego odmianą, najrzadszą.
Tu nie ma mowy o miłości,
Ona jest za słodka, To jest brudne,
brzydkie, zakazane.
To nie poezja, to jest proza,
prymitywna jak My.
Napędzani instynktem,
jak psy.
Dziwne...? Nie, wspaniałe!