matematyka

Świat
choć jasna, przejrzysta i logiczna królowa

nie może żyć bez cyfry 2,

3,4,5,6,7,8,9...

ona i jej cień
oraz coraz coraz coraz głębsze cienie

złączone

na wieki wieków nieskończoność...
2
111 odsłon 10 komentarzy

Komentarze (10)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 8 lat temu
jak tez matematyka od zera się zaczyna
i to ważnego zera by powiedzieć
bez niego nie ma 10 w:):)
jak bez dwójki może być
bo już dobranoc się zaczyna w:):)
zyga66 8 lat temu
a ja ją właśnie dlatego lubię ;)
leopard 2 8 lat temu
Poradzi sobie bez dwa
Doda jedno do drugie i
ma :|
nieanna 8 lat temu
maja, zero to paradoks :) w samotności nie istnieje, gdy się pcha przed liczbę i ogonkiem podpiera - wszystko minimalizuje! a gdy pokornie za liczbą stoi - zwielakratnia... ki diabeł ;)
nieanna 8 lat temu
nie wiedziałam leopard, że jesteś komunistą :) co to za życie wśród samych jedynek... wszystko takie same, po równo, nuda....
D
donata 8 lat temu
co ten żółty chce od matematyki liczyć nie umie
K
kaja-maja 8 lat temu
jak też w każdym dniu
człowiek może być każdą cyfrą
jak też nie każdy zerem w:):)
nieanna 8 lat temu
donata, żółty nie zna się na mojej wiekopomnej poezji ;)
nieanna 8 lat temu
jw :) nie śmiem rozmawiać z Tobą o matematyce :)

ale napiszę, jak rozumiem jej relacje z poezją:

matematyka to kanwa, na której wyszyta jest poezja
nieanna 8 lat temu
jw :) najważniejsza jest miłość :)

może delikatniej i bardziej poetycko byłoby, że matematyka to płótno, na którym wyhaftowana jest poezja...

lubiłam matematykę w szkole podstawowej, gdy nieco kumałam i umiałam rozwiązywać te różne 'zagadki', ale potem zaczęły się schody... ;)
nie wszystko dla każdego, ale to dobrze, w świecie taka rozmaitość.. każdy dla siebie coś znajdzie. też pozdrówka
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie