przez ulice jak rzekę cz.III marzenia

Przez ulicę jak rzekę

Podążam pod prąd, na wskroś

Zadumany, zaklęty w przestrzeni

Mój umysł nieustannie łka



Zwieszony jak ozdoba

Pokrywa, niszczy mnie czas

Egzystując w swej samotni

Kontempluje, obmyślam plan



Chcę poczuć wiatr

Złapać oddech, zachłysnąć się

Zapomnieć o cierpieniu

W egoizmie trwać
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie