Plastikowi ludzie wśród metalowych miast

Przy otwartym oknie

Z chłodnym powiewem wiatru szepcze

O mroku ludzkiej serdeczności

O braku zrozumienia i tolerancji



Dialogi nasze są niezrozumiałe

Plastikowi ludzie wśród metalowych miast

Tak bym zatytułował tą myśl

I nadał jej miano creda ludzkości



Podczas pobytu w mroku nocy

Poszukując esencji i sensu z wiatrem

Dotyka mnie światło dnia

Przynosząc kolejny element układanki
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie