paranoja

Wstaje rano nic nie widzę

Podnoszę się z lóżka i siedzę

Ubieram się będąc wciąż nagi

Wychodzę w miejscu stojąc

Przechadzam się nie ruszając



Słyszę nieme rozmowy

Sprzedawców niecodziennych korowody

Jeden sprzedaje dziury do sera

Inny z kolei do sitka



Przystanąłem w ruchu

I przed zamknięte oczy obserwuje

Wszystko co w miejscu gdzieś asie spieszy



Tylko słońce świeci czernią

A wiatr opada na ziemie



Całe szczęście to tylko zły sen
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie