Klatka
Siedzę sama, w dużym domu,
pełnym bogatych wnętrzności,
otoczona pięknymi przedmiotami...
pozłacane ramy obrazów
dodają uroku wodospadom...
pięknie tu,a jednak...
duszę wypełnia tęsknota,
czasem wręcz do bólu
rozrywa mi serce...
wyglądam przez okno,
z zazdrością patrzę jak pary
spacerują przytulone ulicą...
tak bym chciała móc
wyrwać się z tego pałacu,
pobiec, jak dawniej na łąkę,
albo na własnych nogach
móc pójść do łazienki...
pełnym bogatych wnętrzności,
otoczona pięknymi przedmiotami...
pozłacane ramy obrazów
dodają uroku wodospadom...
pięknie tu,a jednak...
duszę wypełnia tęsknota,
czasem wręcz do bólu
rozrywa mi serce...
wyglądam przez okno,
z zazdrością patrzę jak pary
spacerują przytulone ulicą...
tak bym chciała móc
wyrwać się z tego pałacu,
pobiec, jak dawniej na łąkę,
albo na własnych nogach
móc pójść do łazienki...
ale jako proza poetycka to tak. Bardzo poruszają trzy ostatnie wersy, nie wiem czy opisujesz siebie czy kogoś ale sytuacja wydaje mi się rzeczywista. Pozdrawiam :-)