Zwykła miłosna sprawa (banał)

Miłosne
przyszedł bladym świtem
choć nie spodziewałam się zbyt wiele
przestał się jąkać zaraz po tym
jak przestał mieć znaczenie fakt
co zjedliśmy na śniadanie

nie umiałam powstrzymać pytań
one zawsze w mojej głowie
rozpalały chęć zapalenia papierosa
wczoraj byłam trzeźwiejącym palaczem
dzisiaj mogę być sensualistką

przyszedł o zwykłej porze
pachniał wodą od Gucciego
ciągle uczył się kłamać

chyba nauczę się modlić
przyda się kiedy rozwód z żoną
zagłuszy wszystkie wyrzuty sumienia
5
47 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Lady Ann 14 lat temu
Wykwintny potworek :)
hazal 14 lat temu
Dlaczego nie piszesz? Twoje wiersze z przyjemnoscia sie czyta,a nie lubie czytac,pozdrawiam.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie