Cmentarz pamięci

Wspomnienia
zapaliłam znicz na grobie
zimno w palce jak
bezdomne marzenia ogrzać

głupie zasady
przestały mieć znaczenie
w wypalonej pustce

urazy już nieważne
nie czuję drapieżcy
zbawienie dla duszy

pożegnałam czule
warkoczyki we włosach
i nieobecnego ojca

szeptem wskazała mi drogę
gwiazda na czole cyganki
5
46 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Spoks 15 lat temu
W życiu przychodzi taki moment, gdy możemy w końcu we własne ręce chwycić swój los i przeznaczenie.
Stając się samodzielni, wolni, mogąc decydować o swoim losie odcinamy się od usilnie wpajanych nam rodzicielskich norm zachowań, wymagań i obwarowań, niekiedy nawet sprzecznych z naszym temperamentem czy naturą.
Ale wcześniej czy później, zwłaszcza po dłuższym czasie zauważymy i tak ich sens i celowość.
Najlepszym i najodpowiedniejszym miejscem gdzie do tego dochodzi, jest grób gdzie staramy się pojednać w duchu i dojrzeć wszelkie braki i błędy....ale i dobre i miłe chwile również.
;;
Tak więc wiersz opisuje wrażenia z pobytu na grobie ojca i poniekąd to o czym pisałem.
Trudny to wiersz, a to z tego względu że w zasadzie nie powinno się tych rzeczy oceniać czy komentować.
Uczyniłem to jednak wyjątkowo, z pełnym szacunkiem i zrozumieniem.
;
Pozdrawiam :)
:)
Wiktor Goriaczko 14 lat temu
nenia? - nenia dla odchodzącej młodzieńczości
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie