Noc
Przyjmuję ciosy,nie zakrywam się dłońmi.
Czuję ból,ale muszę się uśmiechać,oni patrzą.
Nadchodzi noc,wylewam łzy do poduszki.
Nikt nie widzi,już nie muszę być silna.
Wykręcam,osuszam bo jutro znów ją mocno przytulę.
Czuję ból,ale muszę się uśmiechać,oni patrzą.
Nadchodzi noc,wylewam łzy do poduszki.
Nikt nie widzi,już nie muszę być silna.
Wykręcam,osuszam bo jutro znów ją mocno przytulę.
Ból. Czuję, ale muszę się uśmiechać, bo oni patrzą.
Nadchodzi noc. Wylewam łzy w poduszki.
Nikt nie widzi, więc nie muszę być silna.
Wykręcam, osuszam, bo jutro znowu ...
...mocno się w nie wtulę.