Bez wyjścia

O życiu
Po plecach znów pełznie strach
wbita w podłogę nasłuchuję

Odgłos jeźdźców apokalipsy rani mózg
Codzienność podgryzła mi gardło
Poeci jeszcze krwawią słowami

Zrywam się do ucieczki
mijam lustro
patrzy na mnie nieznajomą twarzą
Szatan dopiął białe skrzydła
i przysiadł na progu

Za drzwiami
pustynia

Wypaliła mi oczy
3
36 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
czyżby tam też nie wszyscy mięli równe szanse, a zawody miłosne bolały tak samo jak na ziemi?
Młoda 14 lat temu
poeci jeszcze krwawią słowami - kupuję :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie