w kiepskim stylu

nieoczekiwane pożegnanie

kilka słów wrzuconych

do kosza razem z bon ton



tylko niesmak pozostał

jak po niedopieczonym steku

grilowałeś na małym ogniu



mówiłam więcej węgla dołóż

inaczej mięso nie dojdzie



słowa z dymem puszczone

niewykwintny styl miał

mówiłeś o swoim dziadku



geny powaliły grzecznego

chłopca na ziemię





do dzisiaj nie wiem

jaki miałeś powód

by tak nagle odejść



obojętnie i tak nie byłam

twoją fanką
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie