spacer dziką plażą

niewinny pocałunek

wskrzesza żar czystego ciała

obmywa klejnoty ukrytej nagości



w słonecznych okularach

spaceruję dziką plażą

odnajduję

piasek pierwszej miłości



dreszcz rozkoszy

zapachem róży powiewa

kołyszą fale w objęciach

niebanalnego pożądania



szept kwitnącej nocy

splecione dłonie o poranku

przywracają wspomnienia
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie