ostatnia wędrówka

przydeptujesz

stare podeszwy

szorujesz chodnik

starganego życia



policzki palą

zlizujesz ostatnią wilgoć

milczących warg

od nadmiaru nieba

łzawią oczy



włosy wyrywa wiatr

nie przystajesz

kamienna droga

nie pozwala odpocząć



cierpienie

nie przynosi ulgi

resztkami sił

unosisz ramiona

i pytasz dlaczego
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie