nie widzieć nie słyszeć nie mówić
•
za wzgórzem czas zaczyna blednąć
smakiem soli przemywa znieczulone powieki
widząc zbyt mało
w ekstazie wyjałowionej nocy
zbyt wiele
by prawidłowo myśleć
w zakłopotaniu czystego egoizmu
myśleniem wskazuję na znanych ludzi
i tworzę unikalną kopułę
w której mogę spokojnie oddychać
smakiem soli przemywa znieczulone powieki
widząc zbyt mało
w ekstazie wyjałowionej nocy
zbyt wiele
by prawidłowo myśleć
w zakłopotaniu czystego egoizmu
myśleniem wskazuję na znanych ludzi
i tworzę unikalną kopułę
w której mogę spokojnie oddychać