kloszard

O życiu
okno zasłonięte chmurą
zasypia
przyćmiony ranek
klęcząc w kącie

nie dostrzega nagłej zmiany
unosi powieki
nieustannie w półśnie
wznoszę toasty

krzykiem w nocy
światła latarni
spadają hukiem
opętałe

butelkę dopić do końca
z kloszardem

lepiej witać żywych
niż kolejną śmierć
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie