Chodźmy
Stąpasz po kamiennych schodach,niepewny,samotny,
schowany w głąb siebie.
Nie ogarniasz już życia.
Dokąd iść nikt nie wie.
Cicho idę obok,jeszcze pełna siły,
jeszcze we mnie zwątpienie i śmierć
nie wstąpiły.
Wyciągam pewnie rękę,
choć sama też się boję,
że może być iść trudno ,
razem, we dwoje.
schowany w głąb siebie.
Nie ogarniasz już życia.
Dokąd iść nikt nie wie.
Cicho idę obok,jeszcze pełna siły,
jeszcze we mnie zwątpienie i śmierć
nie wstąpiły.
Wyciągam pewnie rękę,
choć sama też się boję,
że może być iść trudno ,
razem, we dwoje.