jesień

Melancholia
kolorem wystygną nam oczy niebieskie
opadną kształtem liście i zgniją czerwienią
noc przyjdzie bez ciepła nim wszystko się zmieni
diabelski ziąb będzie połyskliwie anielski

zasłuchani w zmierzch coraz szybszy
zapatrzeni w mgłę lodowatych wspomnień
smakując sercem słońce w przejmującej ciszy
zachłyśniemy się sobą oddychając nieprzytomnie

zapomnimy dotknąć snu pośród pajęczyn
nie powiemy słowa oszukani szóstym zmysłem
szelestem gestów wykrwawimy czas niezręczny
resztki szans postradamy ryzykując wszystkim

potem będzie gorzej i jeszcze boleśniej
ponad niebem z iskrami rozbijemy zwątpienie
wypijemy złą chwilę połykając łez milczenie
zasypiemy w śniegu jesienne szaleństwo
1 1
16 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

monicarose 10 lat temu
ale o co chodzi ?
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie