:) Spotkanie

Śmierć zapukała do mych drzwi

Zajrzała przez okno

Próbowała wejść przez strych

Nie wpuściłem jej

Choć bardzo tego chciała

Proponowała mi podróż

Z biletem w jedną stronę

Nie zgodziłem się

Gdyż wiedziałem co to oznacza

A była piękna, włosy miała do ramion

Falujące na wietrze niczym morskie fale w czasie sztormu

Kusiła mnie swym ponętnym ciałem

A ja wciąż jej odmawiałem

Odmawiałem i odmawiałem



...lecz rady nie dałem

w końcu się poddalem



...lecz nawet ona mnie odrzuciła
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie