złodziej

mam przed sobą sekrety
na ile jeszcze mogę zaskoczyć
zdejmuję z oczu powieki
jak nierozdmuchane iskry dymią
wyciągam ręce po cudzą samotność
podnoszę grosik jak nie swoje szczęście
usta pełne gorącej czekolady
już nie krzyczę na siebie
patrzę pod słońce jak motyl
mienię się przez chwilę
w zalotnym uśmiechu słonecznika
15 1
87 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wiosenka 13 lat temu
Piękne[uwielbiam słoneczniki]
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie