zbudzony
sen mógłby trwać dłużej
niż parę mrugnięć
zmęczonych oczu
odnajduje mnie światło
zlizuje z ręki nagromadzone ciepło
kwiaty są barwniejsze od pocałunków
trawa poi ożywczą rosą
tarzam się jak źrebak
odurzony świadomością
że bycie sobą
nie zawsze musi boleć
niż parę mrugnięć
zmęczonych oczu
odnajduje mnie światło
zlizuje z ręki nagromadzone ciepło
kwiaty są barwniejsze od pocałunków
trawa poi ożywczą rosą
tarzam się jak źrebak
odurzony świadomością
że bycie sobą
nie zawsze musi boleć