wybacz

toną oczy z głębi studni
marszczą się w zimnej toni
blisko ciemnych chmur
burzę święty spokój
z błahego powodu
zupa wcale nie jest za słona
słowa jak żołnierz na bagnety
klują na długo potem
gdy zapadnie zmierzch
nadal bolą
odbijają się echem w sercu
w nierównych odstępach
straconego czasu
11
106 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Sebastian Dema 13 lat temu
Będzie szczęśliwa,pozdrawiam.
mkc47 13 lat temu
tak na pewno tylko z kim :))
Sebastian Dema 13 lat temu
pozdrawiam Mkc.
mkc47 13 lat temu
a witaj, witaj :)
DESSA 13 lat temu
słowa są jak wata szklana jak już wejdę pod skórę to zostają tam na dłużej....
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie