walentynkowe impresje

czasami pracuje
w granicach alarmu
wyczekuje na błękit
schyla się po liście
potem długo szeleści
lubi czerwień ust
głębię oczu
praktykuje samotność
w alejach ciemnego parku

krew jest ledwo ciepła
ot taka
do umiarkowanego ogrzania
przyzwyczajonych do ruchu
chwytających się każdej szansy
rąk
13
186 odsłon 12 komentarzy

Komentarze (12)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 13 lat temu
hm,trochę za poważnie toż to uciecha ma być ,coś może jeszcze machnę :)
stef 13 lat temu
Oj mkc ,czy na początku ma być w graniach?Pozdrawiam
mkc47 13 lat temu
owszem ma być Stefi :) czy tak jak było Ci dawniej :) pozdrówki
stef 13 lat temu
No dotarło już do mnie.Jest w porządku;)))
stef 13 lat temu
A Ty mnie znasz to pewnie że jak dawniej.Ja się nie ukrywam;)
karioka83 13 lat temu
Tę letnią krew bardzo łatwo jest pobudzić do żywszego krążenia... ;)) wystarczy się nie bać skoku na bungy! :)) Grunt to odpowiednia kobieta! i nastawienie! :)) Wiersz całkiem niezły!
mkc47 13 lat temu
otóż to Kari, właściwa kobieta:) Stef, kiedyś znałem Cię pod innym nickem ale mogę się mylić :)
stef 13 lat temu
Jarrino,tak miałem.Chciałem znowu z tą ksywą ale nie potrafiłem.Ot jarek;))
Tzn strona nie chciała przyjąć pod starym nickiem...
artpla 13 lat temu
pracuj , pracuj
gizela1 13 lat temu
jestem pod wrażeniem
mkc47 13 lat temu
ale to jeszcze Giz nie cały Walenty wcale nie taki święty :))
takietam 13 lat temu
'praktykuje samotność...' że niby Walenty?
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie