ukryty

okrywam się zmierzchem
jak zimną kołdrą
wystawiam nogi poza nawias
namacalnego ciepła

coraz mniej widać
ołowianych słońc
ukrytych w kraterach oczu
przekwitłych żółcią
grymasów jesieni

rozmijam się z ciszą
cedząc słowa
kiepskiego monologu
6
91 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 14 lat temu
sorki to znowu ja, hm z powodu niewybrednego komentarza i po drobnym retuszu :)))
mkc47 14 lat temu
Ego wiem że się poetycznie lubimy :)
karioka83 14 lat temu
Wcale nie taki kiepski ten monolog... ;)) Pozdrawiam, Krzysiu :)
JKZ007 14 lat temu
Aleś zmarniał chłopie , na łapska i przepompuj - endorfiny robią swoje:) No chyba ,że masz nadciśnienie, to na odwrót- trzeba się oszczędzać :) Pozdrawiam
artpla 14 lat temu
na ziemię , na ziemię....
mkc47 14 lat temu
I ja Cię pozdrawiam Kari :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie