terapia

Od siebie
boję się nocy
snów które kołyszą w niebycie
kadrów wyrwanych z kontekstu
nachalnym światłem gwiazd

w obronie koniecznej
zaciskam zęby na palcu
jak wtedy gdy cukierek
zabrany sprzed ust
upadł z trzaskiem

rozliczam się z emocji
tak mówią terapeuci
gdy patrzą asertywnie
przez żółte oko wizjera
15
156 odsłon 8 komentarzy

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 13 lat temu
,, rozliczam się z emocji- tak chyba lepiej brzmi. Ciekawy wiersz, Krzysztofie. Pozdrawiam :)
mkc47 13 lat temu
ok,może byc i tak...
mkc47 13 lat temu
ale jest tutaj dodana myśll do wersu iż staje się ....
copelza 13 lat temu
za pierwsze zdanie:)
mkc47 13 lat temu
pierwsze zdanie ?
I
iron1 13 lat temu
wyrafinowanie asertywny
takietam 13 lat temu
tak osobiste,że dla mnie nieczytelne
monicarose 13 lat temu
uwaga na terapeutów ! :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie