spotkanie

O sobie
nie czekam dłużej
wiatr rozwiał kwadrans w godziny
czarne punkty ptaków
lecących w różne strony

układam się w pozycję płodu
stępioną stalówką
pokrywam ciało tatuażem
wystawiam w dziale ogłoszeń
w afekcie poszukiwań

jestem jak uliczna latarnia
użyczam bladego światła
nocnym kochankom
8
152 odsłon 11 komentarzy

Komentarze (11)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 14 lat temu
hej hej :))
mkc47 14 lat temu
Dzięki, jak i Ty :)
karioka83 14 lat temu
Jako filolog powiem- bardzo dobrze napisany wiersz! Ale jako psycholog pogadałabym sobie z Tobą, Krzysiu! ;)))) Tylko się nie wystrasz! Na kozetkę nie będę Cię brać!! :D
Aditi 14 lat temu
bardzo dobry :)
mkc47 14 lat temu
hm, nie, wiem czy ta kozetka nie byłaby najlepsza :))
karioka83 14 lat temu
A jednak! ;)) Najlepsze są najprostsze rozwiązania! ;) Ps. Też tak myślę, ale czekałam,że sam o tym powiesz! :D
gizela1 14 lat temu
ja śpię zawsze w pozycji płodu a rano mnie szyja boli --coraz lepiej piszesz mkc
mkc47 14 lat temu
dzięki Giz staram się nadążyć :)
Młoda 14 lat temu
bardzo pasuje mi: wiatr rozwiał kwadrans w godziny, a mniej: afisz poszukiwania :)
mkc47 14 lat temu
u mnie to samo młoda ale na razie nic nie mam w zastępstwie :)
mkc47 14 lat temu
no tak ale kto tak się położy :))
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie