rankiem
•
budzę się
trzymam w rękach resztki snów
naręcza kwiatów
jak zbrojną tarczę
zatrzymane w negatywie obrazy
przywołuę do życia
szklistym półcieniem
motyle z ubarwionego nieba
odrywają kawałki słońca
przyklejam plastry z szarości
już nie krwawię
z otwartych oczu
trzymam w rękach resztki snów
naręcza kwiatów
jak zbrojną tarczę
zatrzymane w negatywie obrazy
przywołuę do życia
szklistym półcieniem
motyle z ubarwionego nieba
odrywają kawałki słońca
przyklejam plastry z szarości
już nie krwawię
z otwartych oczu