rankiem

budzę się
trzymam w rękach resztki snów
naręcza kwiatów
jak zbrojną tarczę
zatrzymane w negatywie obrazy
przywołuę do życia
szklistym półcieniem

motyle z ubarwionego nieba
odrywają kawałki słońca

przyklejam plastry z szarości
już nie krwawię
z otwartych oczu
6
32 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie