pewien wieczór

groblą co bierzy mimochodem
gubiąc łąkowe grajki
uraczy wonnym siołem
niebieskiej niezapominajki
wieczorem w lichym sadzie
co konary skręcał w męce
zbierały się bajkowe zjawy
na babci przysiadając ręce
usta zmarszczką co kaleczy
szeptały kto zły i prawy
rycerze co polegli w chwale
tętniły bębny słusznej sprawy
pies mały przysiadł
mordkę oparł o łapy
paliły się w oczach węgle
pobiegłem potem do taty
8
112 odsłon 7 komentarzy

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DESSA 14 lat temu
refleksyjnie się tu dziś zrobiło...
mkc47 14 lat temu
udziela mi się :)
JKZ007 14 lat temu
wow no jesteśmy w domu
copelza 14 lat temu
takie troszkę kaczmarskie :)
mkc47 14 lat temu
kaczmarskie niech i takie będzie :)
DARTANIAN 110 14 lat temu
Fajny:-)
Młoda 14 lat temu
ha :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie