obcy
•
myśli nie są wrogiem
a jednak
krew staje się gęstsza
miesza się z mrokiem
skąpym usmiechem
zrabowaną chwilą
przewiercam wzrokiem
szarą codzienność
tęcza plącze się u stóp
zmagam się ze śniegową breją
ułamki zimnej rzeczywistości
ustawiam we flakonie
jak lodowe kwiaty
a jednak
krew staje się gęstsza
miesza się z mrokiem
skąpym usmiechem
zrabowaną chwilą
przewiercam wzrokiem
szarą codzienność
tęcza plącze się u stóp
zmagam się ze śniegową breją
ułamki zimnej rzeczywistości
ustawiam we flakonie
jak lodowe kwiaty
,,zmagasz się ze śniegową breją? Ech... ;)) Podoba mi się ten przewrotny wiersz...