nietrwałe

nie ma już nic wspólnego
nawet wspomnienia
są jak nadpalone zdjęcia
w powrotach różnymi drogami
przystają przy wyschłych fontannach
slalomem przez puste pokoje
pokruszone jak brązowe liście
krztuszą się kurzem zapomnianych słów
chciałbym je uwięzić
w wieży na rozstaju wiatrów
lecz zamykają mnie w księdze czasu
zapisany małą czarną czcionką
czekam aż mnie uwolnią
nowe sny o przemijaniu
16
151 odsłon 7 komentarzy

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 13 lat temu
swoje napisałeś:) ja tylko mogę powiedzieć, że nie podoba mi się słowo wyschłych. raczej skłaniam się do wyschniętych. ale być może wyschłych brzmi bardziej oschle, więc nie nakłaniam:)
mkc47 13 lat temu
tak jest, tym razem trafiłeś w dychę :)
mkc47 13 lat temu
nie, oczywiście błąd ,dzięki Fobja :)
pańcia 13 lat temu
dla mnie super.Dnia... :)
duch44 13 lat temu
i dla mnie bez dwóch zdań gratulacje:)a tam nie zwracaj uwagi nikt nie jest doskonały pomyśl kiedys takie wyschłe beda jak znaczek z wadą warte krocie trzymaj się pozdrawiam jak ktos potrafi niech napisze lepiej:)) jak nie niechaj milczy:)
Beatrice 13 lat temu
osobiście uważam, że wszelkie uwagi są wskazane, byle nie były zakrapiane złośliwością... w końcu po to tu zamieszczamy swoje wypociny, żeby ktoś je ocenił, doradził, co zmienić, tyle tylko, że czasem ktoś w taki sposób odnosi się do naszych wierszy, że idzie nam w pięty...
pozdrawiam :-)
DESSA 13 lat temu
obawiam się ,że to niemożliwe...
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie