list

wyrwane z kontekstu zdania
zalewam atramentem
przepisuję nadzieję
jak lekarz receptę
na potem
kolejna kartka
zwinięta w ciasny węzeł
jak rak
na który nie ma lekarstwa
ląduje w koszu
5
56 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

doktorek 14 lat temu
Najlepiej to pisać listy do samego siebie. Nie trzeba się zastanawiać czy dobre słowa, czy można je zrozumieć w inny, niz autor miał na myśli, sposób. A po latach można się uśmiać ze swoich kiedysiejszych myśli.
mkc47 14 lat temu
humor widzę nie opuszcza,a do Ciebie mogę :))
ibis49 14 lat temu
jak już piszesz to napisz i do mnie, lubię czytać listy,, tylko nie przesadzaj -a nadzieja zawsze wraca. :):):)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie