kolejny sen
pustoszeje niebo z barw
w klatce z patyków
zamykam na klucz zapach konwalii
morze wzburzonych włosów
na skale ust wiatr
przestępuje z nogi na nogę
trzaska drzwiami
zawinięty w koc widzę
bocian jak krzyż nad chatą
na pożegnanie klekoce
w klatce z patyków
zamykam na klucz zapach konwalii
morze wzburzonych włosów
na skale ust wiatr
przestępuje z nogi na nogę
trzaska drzwiami
zawinięty w koc widzę
bocian jak krzyż nad chatą
na pożegnanie klekoce