implikacje

Od siebie
świat się nie skończy
jak zatopiony lodowiec
po czubek chorobliwej bieli

gdy mrugnę staje się od nowa
jak zepsuty neon
uśmiecha się różowo

pod strzechą myśli
wiję gniazdo
pod nowe przekonania

trzymam przy ustach papierową serwetkę
pod stołem wyłamane palce

życie jak oswojone zwierzę
już nie warczy na mnie
gdy podaję dłonie
poznaczone bliznami
12
262 odsłon 20 komentarzy

Komentarze (20)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
jakieś strzechy :))))))))))
mkc47 13 lat temu
no,jak u Reymonta Jagna oodawała się lubieżnie:))))a poza tym nie byłem dawno u fryzjera :)
gizela1 13 lat temu
Jagna była spoko -- a po co ci fryzjer nie możesz chodzić zarośnięty ?
mkc47 13 lat temu
nie bo przypominam strzechę:))))
gizela1 13 lat temu
widziałam takie w skansenie
mkc47 13 lat temu
może to byłem ja zamyślony :)))
gizela1 13 lat temu
w sumie to te strzechy są ładne nawet -- lubię skanseny
mkc47 13 lat temu
ja też :))
gizela1 13 lat temu
tylko mi się nie chce zwiedzać bo trzeba chodzić dużo -- a mnie głowa boli
mkc47 13 lat temu
to bierz wtedy tabletkę lub miej ze sibą silnego faceta to Cię ponosi:))))
gizela1 13 lat temu
zaraz cię podrapię znowu -- nie przynudzaj
karioka83 13 lat temu
Świetny! Zwłaszcza ostatnia strofa! :))
gizela1 13 lat temu
jakaś kura troskliwa wysiedzi--- ptak cierpliwy hi hi hi hi hi
mkc47 13 lat temu
tak jakas Jagna pod strzechą :)
mkc47 13 lat temu
ja widziałem faceta bez jaj :)))))
mkc47 13 lat temu
nie niezdecydowanego :)
mkc47 13 lat temu
nie wiem czy Nike,miał okulary i szybko uciekł :)
mkc47 13 lat temu
eno Biedrosiu to był peel a nie duży Krzyś :))))
gizela1 13 lat temu
kapryśny drapieżnik -- tygrysek :)))))
karioka83 13 lat temu
Gratuluję , Krzysiu tytułu wiersza dnia! :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie