gdybym

Od siebie
był poetą
szukałbym twojej dłoni
cienia ust
z ręki karmił ptaki
niewidoczny dla mamony
leczył oblicza smutku
pochyleniem głowy
żegnał wszystkich
witając wciąż od nowa
każdy szelest wiatru

gdy nim się stałem
potrafię jedynie
marzyć i śnić
14
192 odsłon 12 komentarzy

Komentarze (12)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

duch44 13 lat temu
marzyc i śnić to moje żywioly by potem ze snu sie obudzic i trwac w nim....
mkc47 13 lat temu
sen to słabość ale wciąż mu ulegam...
mkc47 13 lat temu
o tak a na ile chcemy sie obudzić....
mkc47 13 lat temu
chyba wiem co Tobie :)))
duch44 13 lat temu
łaki poziomkowe Biedronko jak wszystkim:))
mkc47 13 lat temu
Hę:)na bank jest opalony :)
mkc47 13 lat temu
e tam łąki Duchu po łące to Ona się turla :)))
duch44 13 lat temu
a tam turla akurat chciałaby hihi łak aromat chłonąć ciałem
mkc47 13 lat temu
jak nie jak tak ,bo na górze :)))
mkc47 13 lat temu
nie za kłująco :))
ogród 13 lat temu
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, byłbym niczym - cytat z Hymnu o miłości.
artpla 13 lat temu
dobre i to
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie