w południe
w samo południe
spotkałam Nadzieję
przechadzała się korytarzem
cicha
lekko przygarbiona
pod życia ciężarem
oparta o balkonik
dalej stąpa krok w krok
z miłością i wiarą pod rękę...
spotkałam Nadzieję
przechadzała się korytarzem
cicha
lekko przygarbiona
pod życia ciężarem
oparta o balkonik
dalej stąpa krok w krok
z miłością i wiarą pod rękę...