Spóźniona miłość

Nie śmiejcie się z zamglonych oczu

I łez co serce opływają

Nie śmiejcie się choć wszyscy wokół

Palcem po głowie się pukają



Nie śmiejcie się nie znacie chwili

Gdy serce zadrży i łza spłynie

To wszystko znaczy moi mili

że miłość przyszła , w tej godzinie



W szarości życia w jego trudzie

Gdzie dom i praca mąż i żona

Tęsknota się w człowieku budzi

By przyszła - choćby nie proszona



I zdarza się odwietrzne prawo

Gdy człek się wcale nie spodziewa

Przychodzi szybko bieży żwawo

I szarość życia w pył rozwiewa



Gdy moc kłopotów cię przytłacza

Walka o byt zajmuje głowę

To ona los twój przeinacza

Wstępuje w ciebie życie nowe



Gdy głos pogardy słychać wokół

Wy ludzie mądrzy serce mając

Nie śmiejcie się z zamglonych oczu

I łez co serce opływają
1
7 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie