Drań

O sobie
Znów marsz przez piekło
co w głowie się tli
szkło wbite w stopy
od tysiąca dni

Kamień na plecach
i w oczach piach
a mimo tego 
śmieszy mnie strach

Kosmos
Bóg 
Szatan
poznali mnie
chcieli powstrzymać 
poddali się

Sam sobie katem
kapłanem znachorem
i profesorem
przed każdym wyborem

Zjadłem rozumów
wagonów sto 
a błędy ciągną duszę
na dno

Błyski mądrości
unoszą mnie
nie dadzą zginąć
dawno to wiem

Już lecę znowu
wolny jak ptak
drapieżny głodny
litości brak

Gdy ucztę skończę
i zacznę wyć
zerknę w zwierciadło 
by krew z twarzy zmyć

A moje myśli 
poniosą mnie
tam gdzie jest ulga
trumna grób śmierć.

Dobra dość żartów
kocham to życie
spędzę je w zdrowiu
i dobrobycie

Pomogę biednym
i sobie sam
głupi kochany
świrnięty
drań


4 września 2019 roku wcześnie rano naszkicowałem powyższy profil psychologiczny. Autoopis 100 na 100 punktów. Cały ja ;-)
2
31 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 6 lat temu
Pomogę biednym
i sobie sam
głupi kochany
świrnięty
drań'


święty nie święty ale jakże kochany
też takich drani kocham
bo czynnikiem życia do szczęścia
jednego człowieka jest człowiek drugi w:)
michal1405 6 lat temu
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie