Miejski

O życiu
Jadę miejskim wśród narodu wybranego,
Patrzę na nieskalane myślą twarze, gdyby…
Gdyby to chociaż malowało uśmiech Picasso,
Dostaje Beksińskiego w klinicznym wydaniu,
Skręcamy znów w prawo, Panie Boże proszę…-
Nam z Jezusem drogi raczej się nie ukrzyżowały
Nie raz jak on plułem krwią z trudu i hejtu,
Życiowe rondo nie na mojej ulicy powstało,
Jednak wciąż jadę w prawo Panie kierowco,
Wasz szef niebieski to lewak pierwsza klasa,
Nie ma nikt nawet podjazdu do niego,
Wy podprogowo dostaliście przekaz drugiego,
Co obok Hadesa swoje włości pielęgnuje,
Chciałem budować dla nas wiadukt,
Co połączy strony i ułatwi kontakt ,
Niestety zbrakło mi surowców i wsparcia…
1
16 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

iśka 6 lat temu
Ukazujesz smutną rzeczywistość w swoim utworze i miejscami bezwzględną,uważam,że utwór naprawdę jest dobry przekazem i warty uwagi-być może dlatego tak jest,że się z tym Jezusem nazbyt często rozmijamy,budujemy wiecznie po swojemu,mamy wsparcie w Nim,tylko to sam człowiek bardziej wierzy w swoje ludzkie możliwości,myśli,że jest samowystarczalny,dlatego wszystko z czasem się rozsypuje...miejmy nadzieję,że dojrzejemy na tyle szybko,by to zauważyć:miłego dnia
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie