* * * *

Od siebie
I z hukiem spadł na ziemię
Był wysoko na górze
Nieznany nam ten świat
Podziwiali go
Czasem palcami wytykali
Upadku podli mu życzyli
Kamieniami rzucali
Lecz trwał…

Wtem wiatr się zerwał i kasztan pac!
Swój byt na drzewie przerwał
Poturlał się po bruku
Aż tu nagle malec psotny w kieszeń swą go schował
I los kasztanowego ludzika mu zgotował
Przestroga taka drodzy moi
Choć jesteś tym co upadku się nie boi
Wiec, że będąc kimś, wysoko na szczycie

Kapryśny los jak wiatr- zmienić może Twoje życie
4
31 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 14 lat temu
bardzo miły i ze znaną nam skądinąd puentą :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie