Struna

O życiu
stoję tu nieopodal
nie bój się i podejdź
jest zimno nie sądzisz
długo już tak błądzisz?

nie znam odpowiedzi
sensu nie rozdaje
nie wiem co trzeba wiedzieć
co mi się wydaje

świat widzę rozmazany
rozregulowany
bez tęczy obręczy
w czarno-białe plamy

w okruchach szarości
bez blasku i chwały
bez snów o boskości
bezradny, za mały

rozmokłe przestworza
wyschnięte odmęty
i my na bezdrożach
krętych, obojętnych

zatroskani troską
że przemija życie
i czy przyjdzie nam potem
plątać się w zaświecie

chcemy coś rozumieć
czasami potrafić
zmienić coś lub zyskać
za wiele nie stracić

siedzimy teraz razem
sklejeni milczeniem
paląc świece absurdu
co są ukojeniem

rozbłyska pragnienie
przeciąć wątłą strunę
by niewiele myśląc
jeszcze mniej rozumieć
5
56 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Ewa Hulak 9 lat temu
chcieć żyć, kochać życie nad życie ,ale...........
E
Świetne. Bardzo lubię takie wiersze.
K
kaja-maja 9 lat temu
jak to struna bez palcy nie zagra
też strona pragnienia
bez namiętności nie pociągnie miłości
zwłaszcza kiedy słowo jest przeciw słowu
gdzie jednym bez myśli jak toń głęboka
realia się spełniają bez marzenia w:):):)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie