prawie

Egzystencjalne
nie wiem jeszcze więcej
od wczoraj ten sam
było tyle rozstań
tyle pustych bram

na wieczornym bruku
błyszczącym od deszczu
upragnionej prawdy
w zapomnianym wierszu

wystaję po zmroku
na rogu ulicy
by w siebie uwierzyć
i pozostać nikim

zgodzić się z wiecznością
zagubioną w trawie
i się nie sprzeciwiać
zbawicielom prawie
3
26 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

iśka 7 lat temu
zawsze istnieje wolność wyboru,piszesz niebanalnie lekko,jednak,trzeba dalej sensu szukać:)
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie