Popijam kawę

popijam kawę
rozważnie jak szaman
czytający z odłamków kości
mieszam łyżeczką
przeczucia

wsparty o stół
do głaskania pouczeń
bladożółtych racji
bukmacherów iluzji życia

rozstaję się z wiatrem
który znalazł sobie przytulną enklawę
w pofałdowanych dachach
piernikowych chat treserów pokory

układam w stos
wyblakłą bibułę natchnień

i potrącam przechodnia na ulicy
żeby pamiętał jak łatwo zapomnieć
4 2
42 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

macies 10 lat temu
Strasznie dużo czasowników. Autor z pewnościa nie ma wytchnienia w tym natłoku czynności wykonywanych jednocześnie, które prowadzą do... no właśnie?
zyga66 10 lat temu
to jest o samotności, przygnębiający wiersz
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie