Kamienne słońce

Egzystencjalne
słońce wędruje – to chyba dobrze
nie wiem nie czuje znaczenia dnia
jakieś wyroki tam zapadają
w barwnych zaułkach codzienność – trwa

skocze do światła to do półmroku
co nierozłącznie pojawia się
w słońca przebłyskach w przymkniętym oku
tak od niechcenia zmagam się z tłem

po stokroć bardziej wolę urwiska
skał pociemniałych wilgotnym mchem
skóry słoniowej odcień gdzieś pryska
kamienne dusze otula cień

słońce ma prawo pomylić światy
słonecznej tarczy też zdarza się
mieć białe plamy czy czarne łaty
i od niechcenia wypalać tlen
5 3
57 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

M
mck48 8 lat temu
nie czuję znaczenia dnia..zapadam w barwne zaułki codzienności..od światła do półmroku...w przebłyskach zmagam się z tłem..po stokroć wolę urwiska...skał pociemniałych wilgotnym mchem...skóry słoniowej odcień gdzieś pryska
kamienne dusze otula cień...mam prawo pomylić światy...od niechcenia wypalać tlen...to Twoja poezja
leopard 2 8 lat temu
ten kolor drażni, jak ptak motyla... :)
leopard 2 8 lat temu
słońce ma prawo pomylić światy
słońcu jak tarczy też zdarzy się
mieć białe plamy czy czarne łaty
i od niechcenia wypalić tlen

.....
:p
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie